Twój koszyk jest obecnie pusty!
RADCA PRAWNY
Alicja Berger-Lach
RADCA PRAWNY
Alicja Berger-Lach
Jeżeli zatrudniasz osobę fizyczną, która nie prowadzi działalności gospodarczej musisz pamiętać o art. 8a ust. 1 tej samej ustawy. Przepis wyraźnie stanowi, że przyjmującemu zlecenie przysługuje wynagrodzenie co najmniej w wysokości minimalnej stawki godzinowej. Żadne dodatkowe warunki nie występują chyba, że pojawi się wynagrodzenie prowizyjne.

Zanim przejdziesz do dalszej części artykułu, może będziesz zainteresowany gotowymi wzorami umów i dokumentów prawnych, które oferuję. Zapewniam również profesjonalne wsparcie prawne dla firm.
Prowadząc od lat obsługę prawną przedsiębiorców widzę, że największe wątpliwości budzi wciąż jedno zdanie: „Czy osoba, z którą zawieram zwykłe zlecenie, musi dostać co najmniej minimalną stawkę godzinową?”. Odpowiedź jest twierdząca. Art. 8a ust. 1 ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę wskazuje wprost, że każdemu przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi, który nie prowadzi działalności gospodarczej, przysługuje wynagrodzenie nie niższe od minimalnej stawki godzinowej ogłaszanej corocznie w rozporządzeniu Rady Ministrów. Ustawa nie przewiduje tu wyjątków; nie ma znaczenia wiek, status studenta ani forma wypłaty. Jeżeli zleceniobiorca nie figuruje w CEIDG, działa pod ochroną prawa w pełnym zakresie.
Warto podkreślić, że ustawodawca nie wymaga spełnienia żadnych dodatkowych przesłanek. Nie ma tu klauzuli analogicznej do art. 8d, który chroni część kontraktów B2B. Dlatego nawet krótkie, jednorazowe zlecenie wymaga weryfikacji, czy wypłacona kwota podzielona przez liczbę przepracowanych godzin nie spada poniżej aktualnego minimum.
Pierwszym obowiązkiem jest wspólne ustalenie sposobu rejestrowania czasu. Najczęściej wystarcza prosty arkusz on-line lub funkcja zegara w darmowej aplikacji. Drugi krok to termin wypłaty – ustawodawca zobowiązuje, aby przy umowie trwającej dłużej niż miesiąc wypłata następowała nie rzadziej niż raz w miesiącu. W praktyce najlepiej przesunąć termin na dziesiąty lub piętnasty dzień kolejnego miesiąca, co ułatwia zamknięcie okresu rozliczeniowego.
Trzeci filar to archiwizacja. Art. 8c ustawy obliguje do przechowywania ewidencji godzin, oświadczeń zleceniobiorcy i dowodów wypłaty przez trzy lata od daty wymagalności świadczenia. W dobie cyfrowego obiegu dokumentów nie jest to uciążliwe, a podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy staje się bezcennym buforem.
Często spotykam się z opinią, że „prowizja zwalnia z godzinówki”. To mit. Wynagrodzenie może być prowizyjne, jednak przedsiębiorca musi po zakończonym miesiącu przeliczyć prowizję na liczbę godzin i – jeśli wynik będzie niższy od państwowego minimum – dopłacić różnicę. Drugi błąd to przekonanie, że stawka nie obowiązuje, gdy zleceniobiorca pracuje okazjonalnie. Ustawa nie zawiera progu czasowego; liczy się każda rozpoczęta godzina.
Naruszenie art. 8a uznawane jest za wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Art. 10 ust. 2a tej samej ustawy przewiduje grzywnę od tysiąca do trzydziestu tysięcy złotych. Inspektor może oprócz mandatu wydać decyzję nakazującą wypłatę zaległego wynagrodzenia wraz z odsetkami. Nie warto ryzykować – kwota kary bywa wyższa niż ewentualna oszczędność na stawce.
Minimalna stawka godzinowa przy umowie cywilnoprawnej z osobą prywatną to nieelastyczny, lecz przejrzysty standard. Kiedy wdrożysz klarowną procedurę liczenia godzin, dopilnujesz miesięcznego terminu wypłaty i zadbasz o archiwizację, temat przestaje budzić stres. Chronisz w ten sposób nie tylko portfel, lecz przede wszystkim reputację firmy.
Jeśli masz wątpliwości zawsze warto skonsultować się z prawnikiem biegłym w kontraktach. Takie konsultacje są tańsze niż potencjalne skutki błędów. Zachęcam również do skorzystania z gotowych wzorów umów przygotowanych przez specjalistów, które wraz z komentarzami i dodatkowymi wskazówkami stanowią solidne wsparcie w bezpiecznym prowadzeniu działalności.
Data publikacji:

Nazywam się Alicja Berger-Lach i jestem Radcą Prawnym. W zawodzie prawnika pracuję od 2008 roku, zaś w branży IT działam od 2015 roku.
Specjalizuję się w prawie gospodarczym i prawie pracy, a także w szeroko pojętych aspektach prawnych związanych z nowymi technologiami, Internetem i E-commerce.
Dodaj komentarz